free web stats Totem - druk cyfrowy na życzenie - Przyszłość książki w świecie cyfrowym

Co nowego:

Certyfikat ISO 9001:2008
Kwiecień, 2009 r. 27 marca 2009, po przeprowadzeniu zewnętrznego auditu, otrzymaliśmyCertyfikat 9001:2008 wydany przez TÜV SÜD Management Service GmbH.Dokument potwierdzaja wdrożenie i...
Czytaj dalej...
Mister Budownictwa dla "Totemu"!
Grudzień, 2008 r. Nowo wybudowany funkcjonalny i nowoczesny budynek Drukarni Cyfrowej Totem zdobył tytuł „Mistera Budownictwa 2008”. ...
Czytaj dalej...
Przedstawiciel Handlowy poszukiwany
OFERTA PRACY DORADCA HANDLOWY Totem s.c. jest jedną z największych dziełowych drukarni cyfrowych w Polsce. Wykonujemy druki w oprawie zeszytowej, klejonej i twardej. Specjalizujemy ...
Czytaj dalej...
Druk cyfrowy recept
Listopad, 2007 r.   Drukujemy recepty. Prosty formularz online na naszej stronie umożliwia szybkie zamówienie recept. Od dnia 1.06.2007 r. wprowadzone zostały przez Ministerstwo ...
Czytaj dalej...
Książki w oprawie twardej w drukarni cyfrowej Totem
Listopad, 2007 r. Rozszerzamy naszą ofertę o druk książek w oprawie twardej. ...
Czytaj dalej...

Nowości w blogu:

Tańsze druki
Raport InfoTrends oprac.: Tomasz Nowak, redaktor magazynu "Print&Publishing"   Zgodnie z raportem niezależnej firmy InfoTrends pt. „The Cost of ...
Czytaj dalej...
Więcej Cyfry!
  Mateusz Woźniak Na realizacje zlecenia jednego  tysiąca egzemplarzy książek o objętości 438 stron w formacie B5 zl...
Czytaj dalej...
Przyszłość książki w świecie cyfrowym
Marek Nahotko - dyplomowany bibliotekarz Od dawna pojawiają się opinie o zmierzchu tradycyjnej książki drukowanej. Słychać narzek...
Czytaj dalej...
Okiem Handlowca
Marek Lewandowski - Przedstawiciel Handlowy firmy TOTEM Dwa tygodnie temu, podczas spotkaniu handlowego w jednym z wydawnictw, znajomy redaktor techniczny zadał mi pytanie:...
Czytaj dalej...
Znaczenie koloru
Magdalena Jędrasik - grafik komputerowy w firmie TOTEM Od małego dziecka otacza nas świat pełen kolorów. Z wiekiem nabywamy pewn...
Czytaj dalej...
Totem
Przyszłość książki w świecie cyfrowym Drukuj Email
Oceny: / 14
KiepskiŚwietny 

nahotko.jpg
Marek Nahotko -
dyplomowany bibliotekarz

Od dawna pojawiają się opinie o zmierzchu tradycyjnej książki drukowanej. Słychać narzekania na brak zainteresowania słowem pisanym wśród młodego pokolenia. Z wielką nadzieją przyjęto fenomen Harrego Pottera, jako zapowiedź powrotu młodzieży do lektury. Okazało się, że problemem jest być może nie brak zainteresowania czytaniem w ogóle, a raczej brak odpowiednich treści, dostosowanych do potrzeb współczesnej młodzieży. Oprócz nowych treści nadzieję wzbudzają także nowe formy publikacji. Wielu z nas widziało lub przynajmniej słyszało o nowym, komercyjnym zastosowaniu urządzeń elektronicznych, zwanym potocznie e-książką (ang. e-book, eBook, ebook). Warto zastanowić się, czy e-książka jest szansą dla odnowy czytelnictwa, a więc także dla bibliotek, czy tylko chwilową modą w czasach, kiedy wszystko musi być ‘e-‘, poczynając od e-handlu i e-biznesu, a kończąc na e-Polsce i e-Europie.

W krajach zachodnich, w szczególności w USA, książka elektroniczna i urządzenia służące do jej odczytu (czytniki) są stałymi tematami artykułów we wszystkich czasopismach i magazynach ilustrowanych. Malkontenci twierdzą nawet, że więcej publikacji jest na temat e-książki niż samych książek elektronicznych. Wszyscy interesują się przyszłością e-książki i nowymi modelami czytników. Dyskutuje się czy - a jeśli tak, to kiedy - książka elektroniczna zastąpi tradycyjną książkę drukowaną. Prowadzone są sentymentalne rozmowy o uroku czytania na plaży lub w kąpieli, o przyjemności obcowania z książką estetyczną i myszkowania w księgarniach i antykwariatach. Spekuluje się także na temat wpływu książki elektronicznej na stosunki pomiędzy autorami i wydawcami, a nawet o tym, jak książka elektroniczna może zmienić rynek konsumenta i w ogóle społeczeństwo.

Rośnie więc zainteresowanie e-książką, konwersją tradycyjnej książki w formie drukowanej na postać bitową oraz tworzeniem nowych tytułów w formie cyfrowej. Należy przy tym zaznaczyć, że obecnie książka drukowana jest zawsze pochodną książki elektronicznej, w tym sensie, że bez wcześniejszego istnienia formy cyfrowej nie ma już druku - najpierw zawsze powstaje plik (lub pliki) elektroniczny. Duża ilość publikacji powoduje tworzenie wielu różnych definicji e-książki. Początkowo e-książkami nazywano książki tradycyjne (drukowane na papierze), których treści zostały zdigitalizowane (zwykle skanowane), co pozwalało na ich wyświetlenie na ekranie komputera. Później termin ten zaczęto stosować także do systemów multimedialnych[1] , hipertekstowych[2] czy hipermedialnych[3] , opartych na zasadach funkcjonowania książki. Poza tymi dokumentami obecnie definicja e-książki obejmuje także książki dostępne online w formie poczty elektronicznej (e-mail), plików możliwe do odczytania przy pomocy specjalnych czytników, czy nawet plików dostępnych w sieci do skopiowania na dysk komputera. Inną ostatnio stosowaną interpretacją e-książki jest książka „drukowana na żądanie” (ang. print-on-demand), gdzie treści są przechowywane w systemie dołączonym do szybkiej, dobrej jakości drukarki, przy pomocy której na żądanie tworzone są drukowane i oprawiane kopie, przy czym możliwe jest zakupienie treści dostosowanych do potrzeb użytkownika, np. zamawianie poszczególnych rozdziałów.

Open eBook (OEB) Forum (http://www.openebook.com ) unika stosowania terminu e-książka z powodu jego wieloznaczności. Podaje ono własne definicje:
· cyfrowe treści służące do czytania przez użytkowników (tzn. nie papierowa wersja książki, artykułu, magazynu itp.) nazywane są publikacją (ang. publication),
· fizyczne urządzenie służące do odczytu publikacji jest nazywane czytnikiem (ang. reading device),
· połączenie sprzętu i oprogramowania służącego do przetwarzania treści i ich ekspozycji dla użytkownika jest nazywane systemem odczytu (ang. reading system).

 

Możliwości sprzętowe

Książki elektroniczne są digitalizowanymi wersjami książek, które mogą być używane (czytane) na ekranie komputera, laptopa, palmtopa lub specjalnego czytnika e-książek[4] (który sam też jest nazywany e-książką, a w tym tekście nazywany będzie czytnikiem e-książek, aby uniknąć nieporozumień). Czytniki takie wprowadzone zostały na rynek w 1998 r.

Rynek czytników e-książki zmieniał się. Początkowo firmy nastawione były na zaspokajanie potrzeb specjalistów, potrzebujących dostępu do dużej ilości materiałów informacyjnych. Obecnie głównymi odbiorcami stają się studenci, nauczyciele akademiccy i osoby prywatne. Urządzenia te tworzone są w celu umożliwienia odczytu załadowanych treści elektronicznych. Te lekkie urządzenia mają ułatwić odbiór treści w sposób typowy dla książki drukowanej, ale jednocześnie posiadają nowe możliwości wynikające z zastosowania elektroniki, służące zwiększeniu przyjemności i łatwości korzystania z nich. Obecnie urządzenia takie pozwalają nie tylko na czytanie e-książek, ale mają też wbudowane książki adresowe i telefoniczne, kalendarze z organizerami, kalkulator itp. Dodatkowo mogą one służyć wysyłaniu e-maili, surfowaniu w Internecie, telefonowaniu, edycji tekstów, odtwarzaniu plików MP3 i uruchamianiu gier.
Innym rozwiązaniem, którego przykładem jest projekt Eink, jest zastosowanie elastycznego, podobnego do kartki papieru wyświetlacza wykonanego z cienkich arkuszy plastiku. Podstawowa zasada jego użycia polega na możliwości wielokrotnego wyświetlania różnych treści na tej samej płaszczyźnie. Technologia ta znajduje się obecnie w fazie eksperymentów, ale EInk ma nadzieję na stworzenie urządzeń elektronicznych funkcjonujących tak, jak książka papierowa.

Można wymienić kilka istotnych cech czytników, dających przewagę e-książce nad książką drukowaną. M. Ożóg [9] wyróżnia następujące cechy e-książki:
· Przenośność - łatwość transportowania i pojemność równa tysiącom stron druku.
· Prostota obsługi - każda osoba umiejąca czytać powinna umieć obsłużyć e-książkę, podobnie jak książkę drukowaną. Postulat ten może być łatwiej spełniony przy użyciu urządzeń specjalizowanych, trudniej odbywa się to przy pomocy urządzeń powszechnego stosowania, np. laptopów.
· Czytelność - problemem są parametry techniczne urządzeń elektronicznych, głównie rozdzielczość i kontrastowość ekranu, ustępująca wciąż drukowi. Z drugiej strony e-książka może być przygotowana ciekawiej pod względem edytorskim, np. łatwiejsze jest użycie kolorów czy zmiana wielkości i kroju czcionki.
· Trwałość - urządzenia elektroniczne są czułe na uszkodzenia mechaniczne, pole magnetyczne itp. Problemem mogą być także wirusy komputerowe, w szczególności te specjalnie „dedykowane” książce elektronicznej.
· Żywotność - ważnym zagadnieniem jest starzenie się rozwiązań technicznych, powodujące szybki brak kompatybilności pomiędzy standardem danych (treści) i urządzeń (czytniki). Problem ten dotyczy wszystkich technologii przetwarzania danych.
· Orientacja ekranu i jego rozmiar.
· Standaryzacja - dotyczy zarówno tekstów elektronicznych, jak i urządzeń do odczytu.
· Przystępność - cena e-książki powinna być niższa niż tradycyjnego druku, ze względu na brak kosztów transportu, magazynowani i druku (przerzucone na użytkownika).
· Niezawodność - problem dotyczący wszystkich urządzeń technicznych.
· Możliwość personalizacji - należy umożliwić czytelnikowi dokonywanie notatek, przypisów, podkreślania tekstu itp. Ważna jest także możliwość tworzenia własnych tekstów i kompilowania ich z tekstami zakupionymi, np. w celu tworzenia pomocy dydaktycznych dla uczniów.

 

ebook.jpg
Rys. 1. Strona wyświetlona przy pomocy Microsoft Reader z modyfikacjami użytkownika.

 

Oprócz dedykowanych czytników e-książek, można wykorzystywać także softwar’eowe czytniki ogólnego stosowania, działające na komputerach osobistych i laptopach. Działają one w sposób podobny do czytników, ale nie wymagają specjalnego sprzętu. Najbardziej znanymi przykładami takiego oprogramowania są Microsoft Reader, Adobe Acrobat Reader i Adobe Acrobat eBook Reader. Czytniki software'owe oprócz funkcji typowych dla czytników oferują także dodatkowe możliwości, dzięki wykorzystaniu klawiatury i większego ekranu typowego komputera.

Sposób prezentacji strony tekstu przez czytnik software'owy Microsoft Reader oraz niektóre możliwości personalizacji tekstu przez użytkownika przedstawia rys. 1.

E-książka tworzona i dostępna jest w wielu różnych formatach. Najprostszym z nich jest zwykły tekst ASCII. Mimo swojej prostoty tekst w tym standardzie jest nadzwyczajnie uciążliwy do czytania, brak jest możliwości zapisania formatowania i dołączania jakiejkolwiek grafiki. Z tych powodów stosuje się raczej inne formaty:
· Adobe Acrobat Portable Document Format (PDF),
· Microsoft Reader Literature (LIT),
· Rich Text Format (RTF),
· Night Kitchen Tool Kit 3 (TK3),
· Języki znakowania (np. HTML, SGML, XML),
· Oprogramowanie dla osobistych elektronicznych organizerów, np. AportisDoc dla Palm Pilots i Pocketbook.

Najpopularniejszymi formatami są obecnie HTML oraz PDF. Do formatów tych wkrótce może dołączyć LIT.

 

Nierozwiązane problemy

Istnieją wciąż jeszcze powody powolnego rozwoju dostępu do e-książki: wydawcy i twórcy e-książek mają kłopoty z ustanowieniem standardów przemysłowych i borykają się z problemami związanymi z prawami własności intelektualnej.

Do niedawna plagą e-książek był brak kompatybilności formatów dla treści. Problemy te rozwiązać ma utworzone Open eBook Forum, poprzez przygotowanie zestawu wspólnie przestrzeganych specyfikacji technicznych, co zapewni, że każda e-książka może być odczytana przy pomocy dowolnego czytnika. Jednocześnie zapewniono zabezpieczenie dokumentów chronionych prawem autorskim przed kopiowaniem czy redystrybucją. Dla wydawców oznacza to, że muszą oni digitalizować swoje dokumenty tylko raz. Użytkownicy nadal muszą wybierać pomiędzy dostępnymi formatami, czyli praktycznie pomiędzy propozycją koncernów Microsoft i Adobe.

Innym aspektem praw autorskich, szczególnie ważnym dla materiałów dydaktycznych, jest pozyskanie zgody na digitalizację od właścicieli praw. Problem polega na tym, że wydawcy podręczników współpracują z setkami współautorów, którzy sprzedali swoje prawa autorskie dla wersji drukowanej, a nie elektronicznej. Na szczęście obecnie wielu wydawców zawiera umowy na jednoczesne wydanie dokumentu w wersji tradycyjnej i elektronicznej.

Informacja w sieci tworzy globalny rynek informacyjny. Historycznie Internet powstał jako świat bez granic, punktów kontroli celnej i barier geograficznych. Idee te nie pasują do bardzo przestrzennie ograniczonej tradycyjnej produkcji wydawniczej, gdzie wydawnictwa uzyskują prawa do publikowania dokumentów na określonym rynku regionalnym. W systemie tym zawsze istniały różne luki; powodowały je np. osoby podróżujące, kupujące książki za granicą i przywożący je do domu, czy księgarze importujący kilka egzemplarzy prac nie występujących w druku na rynku lokalnym, do sprzedaży w detalu z dużym zyskiem. Takie zjawiska jednak nie mają poważnego znaczenia ekonomicznego. Poza tym bariery geograficzne stale malały, obecnie jest dość oczywiste, że w Polsce można kupić te same książki czy CD, których premiera niewiele wcześniej odbyła się w Londynie czy Nowym Jorku. Jeszcze większe znaczenie ma możliwość łatwego zamawiania dokumentów w księgarniach internetowych z dowolnego miejsca na świecie, co negatywnie odczuwają wydawcy próbujący nadal funkcjonować na rynku ograniczonym geograficznie[5] . Istniejące w sieci treści mogą być udostępniane na całym świecie bez kłopotów związanych z cłem lub długim oczekiwaniem na dostawę, co znacznie ograniczało możliwości prowadzenia tradycyjnej działalności ekonomicznej.

Dostęp do książek i dokumentów audialnych był ograniczony praktycznie do rynków regionalnych przez sztuczną segmentację rynku. Dla dokumentów wizualnych dodatkowym ograniczeniem w ich przepływie w skali międzynarodowej poza formalnymi kanałami kontrolowanymi przez wydawców, był brak kompatybilności regionalnych standardów. Nawet jeśli standardy te nie zostały stworzone w celu ograniczenia rynków do rozmiarów lokalnych, to niewątpliwie są one do tych celów przydatne.

Wydawcy stosują urządzenia elektroniczne w celu wymuszenia ograniczeń geograficznych rynku, przez wykorzystanie tych urządzeń jako zapory dla łatwego przekraczania granic przez treści elektroniczne. Np. odtwarzacze DVD zawierają kod regionu, który uniemożliwia odtwarzanie płyt DVD z USA w Europie i na odwrót. Jest to świetne pole do działania dla hakerów, łamiących te kody.

Podobne ograniczenia wprowadzane są przez producentów czytników e-książki. Jeżeli okaże się, że możliwości ograniczeń będą większe niż dla DVD, np. będzie można odróżnić nie tylko kontynenty, ale także poszczególne kraje, to byłby to sposób kontroli nie tylko poszczególnych segmentów rynku, ale także realizacji kontroli w formie cenzury.

Książka elektroniczna, która jest obiektem cyfrowym dostępnym w sieci, znajduje się w środowisku, którego natura sprzeczna jest z kontrolą miejsca jej użytkowania. Jednak wiele krajów starać się będzie kontrolować dostęp do niej w ten sam sposób, w jaki kontrolują one dostęp do innych rodzajów informacji, znajdującej się obecnie w Internecie. Czytniki e-książek mogą mieć wbudowane możliwości rozpoznawania zasięgu geograficznego, pozwalające na reagowanie nie tylko na ograniczenia rynku regionalnego, ale też krajowe obostrzenia cenzury.

Biblioteki na całym świecie wydatkują wiele pieniędzy i pracy w celu tworzenia i obsługi wyspecjalizowanych, lokalnie dostępnych zbiorów literatury światowej. Technologia wymuszająca bariery między narodami i politykę kontroli zawartości treści lub kreująca regionalne rynki może łatwo uniemożliwić te działania, lub przynajmniej znacznie je utrudnić i uczynić kosztownymi.

Kontrola regionalna lub narodowa nad dostępem do treści w rzeczywistości jest tylko specjalistycznym zastosowaniem technicznych systemów ochrony. Dla konsumentów, szczególnie w krajach nie nadzorujących przepływu informacji, kontrola taka stanowi denerwującą nowość, odczuwaną jako restrykcje przed możliwością dostępu i wykorzystania treści, jak również wyrzeczenie się nadziei na Internet będący globalnym rynkiem informacji. Kontrola ta, realizowana w sposób nie przewidywany, dotyczy też wykorzystania informacji elektronicznej, niosąc kłopotliwe implikacje w postaci ograniczenia międzynarodowego przepływu informacji i ułatwienia prowadzenia cenzury. Należy też stwierdzić, że rządy nie porzucają łatwo możliwości kontroli nad granicami swych krajów, a próby wprzęgnięcia technologii do tego procesu są coraz częstsze.

 

Aspekty książki elektronicznej

Za J. Esposito [4] możemy wyróżnić pięć aspektów dotyczących prezentacji treści w formie elektronicznej, które mogą się nawzajem zazębiać. Część tych aspektów jest obecnie lepiej rozwinięta, niż inne. Interesujące efekty daje rozpatrywanie cech e-książki w odniesieniu do książki drukowanej:

1. Książka jako portal. Ten aspekt e-książki wielu osobom jest dobrze znany. Książka staje się wyspecjalizowanym portalem umożliwiającym użytkownikom klikanie w celu przejścia do innych źródeł informacji. Najprostszym przykładem jest książka z wbudowanym słownikiem. Każde słowo z e-książki może być połączone z jego definicją, wymową, etymologią itp., co zwiększa możliwości rozumienia tekstu. Niektóre e-książki posiadają połączenia do odpowiednich nazw lub stron Web, na których znaleźć można podstawowe informacje dotyczące tematu książki. Dzięki przypisom zawierającym hiperlinki e-książka może przenieść czytelnika do cytowanego źródła, w niektórych przypadkach zawierając pełny tekst tego źródła. E-książka staje się więc oknem na większy, wspomagający świat danych.

Elektroniczny portal pozwala na wiele więcej, dzięki połączeniu czytelnika z wyspecjalizowanymi bazami danych i serwisami informacyjnymi online. Bibliografia w e-książce może łączyć do katalogu online pobliskiej biblioteki uniwersyteckiej, w którym można sprawdzić, czy określona książka znajduje się w zbiorach. Możliwe jest też zamówienie nowej książki w którejś z księgarni internetowych.

Jednym z aspektów e-książki jako portalu jest to, że podkopuje ona dotychczasowe doświadczenia czytelnicze, nawet jeśli jednocześnie je rozszerza. Czytanie jest czynnością linearną i wymaga skupienia. Link w portalu przenosi czytelnika od linearnego tekstu autora i skupia jego uwagę na innym tekście. Pomimo tego, że tekst ten może wzbogacić zrozumienie pierwotnego tekstu, to również rozprasza on jego uwagę, zmuszając następnie do reorientacji po powrocie do pierwotnego tekstu. Ponieważ autorzy zwracają coraz większą uwagę na e-książki, można przypuszczać, że będą oni tworzyć swoje teksty z góry biorąc pod uwagę możliwość tworzenia takich „przeskoków”.

2. Książka jako tekst samoreferujący. Książki zawierają słowa, które są organizowane w specyficzny sposób. Jeżeli zmieni się tą organizację to nastąpi zmiana sensu książki, jednak pewne zmiany ujawniają pierwotne znaczenie, które poprzednio było niewidoczne. Użycie komputerów znacznie zwiększa te możliwości. E-książka może zawierać wiele różnych indeksów, z których każdy wskazuje na różne aspekty tekstu. Dotyczy to np. statystyki częstotliwości występowania słów. Możliwe jest zestawienie porównawcze takich częstotliwości ze statystykami dotyczącymi „typowych” tekstów, dokonanie porównań i wyrażenie ich w sposób graficzny, można także przedstawić metafory, które pominąć może nawet najbardziej uważny czytelnik. Dzięki identyfikacji takich wzorców e-książka wykonuje część pracy czytelnika. Jeśli jakaś zależność zostanie wyróżniona, to możliwa jest także jej interpretacja. Komputer może wskazać na te zależności, potencjalnie otwierając przed nami bogactwa doznań, które zazwyczaj wiązane są z czytaniem. E-książka jest przestrzenna: z linearnej struktury książki tworzy wydarzenia z różnych przestrzeni czasowych, przekazywanych do umysłu jednocześnie. Tradycyjny tekst jest przetwarzany w taki sposób, że pozwala to na komentowanie go przez samego siebie.

3. Książka jako platforma. Istnieje prosta i złożona forma książki jako platformy. Prosta forma występuje wtedy, gdy komentarze są nałożone na ubogi informacyjnie tekst oryginalnej pracy. Nie jest to specyfika e-książki: książka tradycyjna także może zawierać obszerne komentarze krytyczne. W pewnym zakresie prosta forma platformy zazębia się z książką jako portalem, przez to że komentarze są często wyświetlane przez kliknięcie na link w tekście. Treść komentarzy nie ogranicza się tylko do formalnej krytyki; mogą one zawierać takie elementy, jak podświetlanie (zaznaczanie) tekstu przez czytelnika lub uwagi wprowadzone przez nauczyciela. Wiele przedsiębiorstw w swojej ofercie już obecnie posiada produkty wykorzystujące prostą platformę. Należy spodziewać się rozszerzania się technicznych możliwości w tym zakresie, w szczególności w szkolnictwie wyższym, gdzie studenci będą musieli zaopatrywać się w laptopy, a wielu wykładowców już obecnie uzupełnia swoje zajęcia prowadzone w salach uczelnianych komunikacją online. Forma złożona e-książki jako platformy może być mało widoczna, przez co mało znana. Obecnie jest ona słabiej rozwinięta niż e-książka jako portal czy tekst samoreferujący. Jest ona przeciwieństwem portalu. Jako portal e-książka odsyła do innych rzeczy; jako platforma e-książka zachęca inne rzeczy aby odsyłały do niej.

Książka jako platforma modyfikuje tradycyjne pojęcie książki, co utrudnia przetworzenie tradycyjnej książki w formę platformy. Z tego powodu część prac ostatnio prowadzonych w celu utworzenia platform treści pochodzi z Internetu. Jednym z przedsięwzięć jest tworzenie zestawu danych informacyjnych związanych z najnowszymi wiadomościami. Np. czytelnik, który natrafił w wiadomościach na nazwisko jakiegoś polityka może przełączyć się do krótkiego artykułu opisującego jego sylwetkę. Podobnie tekst o paliwach połączony zostanie z artykułem o ropie naftowej i przemyśle naftowym. Treści tworzone taki sposób różnią się od tradycyjnych dokumentów informacyjnych tym, że zostały stworzone od początku dla potrzeb Web. Artykuły są krótkie i mogą być łatwo wyświetlone w okienku na ekranie komputerowym, a tematy tych artykułów zostały utworzone przez pobieranie pozycji, które aktualnie pojawiają się w wiadomościach (inaczej niż w tradycyjnych encyklopediach, których hasła dla wielu osób czytających tylko gazety mogą wydać się niezrozumiałe). Relacje pomiędzy dokumentami wybrane zostały nie w celu utworzenia nowych treści dla platformy, ale utworzyły bazę danych pozycji na stronie Web. Tak więc, gdy czytelnik użyje odsyłacza do wybranego polityka, może on przejść do małej grupy wybranych stron Web zawierających informacje o nim, a nie do określonego artykułu. W Web publikowanych jest coraz więcej tego typu informacji, co powoduje że podział pomiędzy treściami tworzonymi dla Web i treściami tworzonymi dla innych mediów zanika.

4. Książka jako element maszyny. Zostaliśmy rozpuszczeni przez książki. Wierzymy że zostały one napisane dla nas do czytania, że ich najwyższym celem jest na wzbogacić, że jako czytelnicy zajmujemy centralne miejsce w kulturze. Jeżeli e-książka spowoduje oddzielenie autora od tekstu jego własnej pracy, nie można się dziwić że pozycja czytelnika zostanie zaatakowana. Jednym z aspektów e-książki jest tworzenie książek, których przeznaczeniem jest, aby były czytane przez maszyny i włączone w procesy wykonywane maszynowo. Już wkrótce e-książki będą tworzone także dla odbiorcy maszynowego. Biorąc pod uwagę obecny, powolny rozwój przemysłu wydawniczego, jego przyszłość może być zależna od tego elementu rynku.

Badania nad wykorzystaniem różnych aspektów kultury ludzkiej, na przykład książek, jako części algorytmów komputerowych są prowadzone od dziesięcioleci. Niektóre z efektów tych prac trafiło do komercyjnych zastosowań w usługach i urządzeniach. Można tu wymienić syntezatory mowy rozpoznające pismo. Wiele wskazuje na to, że elementami maszyn mają szansę stać się przede wszystkim słowniki i różnego rodzaju informatory, jednak nie tylko one brane są pod uwagę.

5. Książka jako węzeł sieci. Tradycyjna książka jest jednostką dyskretną (ciągłą). E-książka jest węzłem w sieci. Tradycyjna książka została przetworzona w węzeł, połączony z innymi węzłami, z których wiele jest również książkami. Książka, przez umieszczenie jej w sieci jako węzeł, do i z którego odchodzą liczne połączenia, gdzie jest ona analizowana, mierzona, przetwarzana i redystrybuowana, ukazuje swoje powiązania z wszystkimi innymi książkami.

Pomiędzy węzłami sieci mogą funkcjonować relacje różnego typu. Jeden z węzłów może być użyty jako część maszyny i wspomagać tworzenie innego węzła, który funkcjonuje jako platforma dla trzeciego, wspomagającego pierwszy. Mapa wszystkich połączeń sieci jest przedstawieniem sieciowej e-książki, wskazując na jej poprzedników, jej następców i powiązania (relacje) pomiędzy wszystkimi członkami tej rodziny. Mapa ta jest sama dokumentem - być może e-książką - lub dokładniej, metadokumentem.

E-książka może być opublikowana jako węzeł w sieci, który łączy się z innymi książkami, komentarzami, danymi katalogowymi bibliotek online, zaleceniami nauczycieli itd. Jeżeli sieć jest właściwie zaprojektowana, wartość książki jako węzła przez bycie częścią sieci bardzo rośnie. Pirackie kopie książki jako węzła nie posiadają wszystkich połączeń sieciowych, przez co są mniej wartościowe. Z tego samego powodu czytelnicy będą wybierali książki w węzłach, a nie ich odpowiedniki drukowane - dla ich nowej dodatkowej wartości wynikającej z przyłączenia do sieci. Z tego też powodu wydawcy będą starali się, aby ich publikacje były szybko dostępne w formie elektronicznej, co umożliwi ich szybkie włączenie w sieć.


Książka elektroniczna konwertowana z książki drukowanej

Czytniki książek elektronicznych nie są pierwszymi urządzeniami służącymi czytelnictwu treści elektronicznych. Zarówno treści na CD-ROM, dyskietkach i głównie otrzymywane poprzez sieciowy przesył danych do terminali dostępne są od około 20 lat. Z niewielkimi wyjątkami książki, w szczególności będące wersjami istniejących drukowanych monografii, powieści, podręczników i innych materiałów, dostarczane poprzez te kanały komunikacji nie odniosły wielkiego sukcesu. Przyczyna tej sytuacji była prosta. Najważniejszym powodem był brak odpowiedniej technologii zapewniającej właściwej jakości obraz na ekranie komputera, szczególnie ważnej w przypadku konieczności czytania bardzo długich tekstów. Dobrej klasy ekran wyświetla ok. 750 tys. punktów. Zwykła książka drukowana to rozdzielczość od 7500 tys. punktów do 75000 tys. punktów w zależności od jakości papieru. Istnieją także problemy związane z brakiem standardów, gwałtownym starzeniem się formatów treści w stosunku do zmian technologicznych, oraz złożonością i niestabilnością środowiska komputerów osobistych. Dla niektórych osób i pewnych rodzajów prac ważna wydaje się możliwość tworzenia adnotacji, podkreśleń i marginaliów podczas czytania, jednak ich potrzeba dla przeciętnego czytelnika jest przeceniana. Tego typu czynności nie można było wykonywać wygodnie podczas używania e-książek. Znaczenie dla sukcesu komercyjnego miały również problemy związane ze sposobami prowadzenia biznesu i umiejętności odnalezienia swego miejsca na rynku, czego warunkiem jest zapewnienie dogodnego i na uzgodnionych warunkach dostępu do odpowiedniej ilości interesujących treści. Pierwsze prace zwykle nie spełniały tych kryteriów. Powodem było w szczególności pobieranie przez wielu wydawców bardzo wysokich opłat za dostęp do wersji elektronicznych materiałów zrealizowanych w dwóch wersjach oraz niewygodne i skomplikowane prowadzenie transakcji handlowych dotyczących treści elektronicznych.

Istnieją pewne rodzaje e-książek, które odniosły szczególnie wielki sukces, wypierając produkty drukowane. Jako przykład można podać bibliografie, wydawnictwa abstraktowe i indeksowe, indeksy cytowań, słowniki, encyklopedie, poradniki, katalogi firmowe i podręczniki obsługi skomplikowanych urządzeń i systemów, które funkcjonują najlepiej w formie cyfrowej. Dzięki przeniesieniu tych treści do formy cyfrowej można było zrozumieć i lepiej wykorzystać najważniejsze cechy tych wydawnictw. Nie jest przypadkiem, że do tworzenia i edycji tych dokumentów zastosowano komputeryzację bardzo wcześnie.

Wymienione rodzaje publikacji posiadają kilka wspólnych cech: ich czytelnicy chcą odnaleźć i przeczytać stosunkowo krótkie urywki określonego tekstu, są one często aktualizowane, ich treści wymagają częstego i znacznego zwiększenia objętości i uzupełnienia o multimedia, co dla dokumentów elektronicznych jest łatwiejsze i tańsze (koszt wielokrotnego zwiększenia ilości stron i dodania dużej ilości ilustracji jest znacznie mniejszy dla dokumentów elektronicznych niż drukowanych). Dokumenty te mają więcej cech informacyjnych baz danych służących do wyszukiwania informacji, niż tradycyjnych książek, czytanych strona po stronie od początku do końca. Wersje elektroniczne tego typu dokumentów często różnią się znacznie od druków, które zastąpiły. Dokumenty te obecnie są dobrze usytuowane na rynku z punktu widzenia biznesu, użytkowników i bibliotek, zarówno udostępniane poprzez sieć, jak i na CD-ROMach. Jak można zauważyć, wydawnictwa te odniosły sukces, gdyż nie są one dokładnymi kopiami poprzedzających je produktów drukowanych, przy czym o ile zmiany w małym stopniu dotyczą treści, to bardzo znaczne są różnice w sposobie ich prezentacji.

Interesujące jest przeprowadzenie analogii do czasopism naukowych, gazet i magazynów, które przeniesiono do wersji elektronicznej. Zmiany te zakończyły się sukcesem, w takim sensie, że znalazły one wielu odbiorców, jednak nie zastąpiły one całkowicie wersji drukowanych. Objętość jednorazowo czytanego tekstu waha się od około jednej strony (kolumna w gazecie) do kilkudziesięciu stron (typowy artykuł w czasopiśmie). Zasadniczo forma drukowana została przeniesiona raczej bez zmian do wersji elektronicznej. W dalszym ciągu czasopisma elektroniczne formatowane są jak druki i przystosowane do czytania sekwencyjnego. Przeprowadzono wiele badań dotyczących sposobu postępowania użytkowników z takimi wydawnictwami. Wersję elektroniczną używają oni do przeglądania, szybkiego zorientowania się w treści, podjęcia decyzji o wykorzystaniu, ale nie czytają jej dokładnie. Jeżeli tekst jest dłuższy niż kilka ekranów, przed czytaniem jest on drukowany. Wydruk jest więc preferowanym interfejsem użytkownika. Podobne rezultaty uzyskano podczas eksperymentów z e-książkami. Są one czytane raczej w krótkich, przypadkowo dobieranych segmentach, a nie sekwencyjnie. Użytkownicy książek elektronicznych nie czytają tych tekstów godzinami w sposób linearny.

W przypadkach, gdy książki drukowane są bez zmian przenoszone do wersji elektronicznej, przez skanowanie lub tworzenie pliku PDF, jako produktu ubocznego procesu druku, lub w postaci pliku HTML, napotykamy na te same problemy, które typowe są dla czasopism elektronicznych. Przy obecnej technologii wyświetlania obrazu (przynajmniej zanim pojawiły się specjalne czytniki), jeśli czytelnicy chcą przeczytać tekst dokładnie, drukują go. Możemy zauważyć, że pomimo dostępności wielu tekstów e-książek w Internecie, ceny ich wersji drukowanych nie spadają. Pliki PDF dostępne w sieci służą do zapoznania się z treścią. Do czytania kupuje się wersję drukowaną, co oznacza, że udostępnienie wersji elektronicznej raczej zwiększa sprzedaż książki w tradycyjnej postaci.

Zasadniczym pytaniem dotyczącym e-książki jest to, czy nowe technologie czytników mogą rozszerzyć wykorzystanie tych dokumentów w inny sposób niż drukowanie na żądanie, Może to dotyczyć publikacji, których drukowanie jest zbyt kosztowne, lub które służą jako przeszukiwalne uzupełnienie drukowanych tekstów. Odpowiedź będzie determinowana przez stopień czytelności obrazu, jednak równie ważnymi czynnikami są użyteczność (w kieszeni można zmieścić odpowiednik wielu grubych tomów druku), jakość (treści elektroniczne mogą być bardziej aktualne i elastyczne niż drukowane) i ekonomiczność (porównanie kosztów e-książki do wersji drukowanej).


Nowa koncepcja książki w formie cyfrowej

Obserwujemy także rozwój nowych rodzajów materiałów, które są bardziej dostosowane do wymogów środowiska online. Są one tworzone na bazie wcześniejszych doświadczeń z formami dokumentów elektronicznych, przeniesionymi do środowiska elektronicznego, takimi jak encyklopedie. Materiały te wykorzystują wszystkie możliwości medium cyfrowego. Strony Web szkół mogą np. łączyć i organizować wiele fragmentów tekstu z multimediami i pozwalać na ich wyszukiwanie i nawigację. Mogą one zawierać także elementy oprogramowania interaktywnego, służącego symulacji czy wykorzystaniu możliwości komunikacyjnych Internetu dla tworzenia interaktywnych grup skupionych wokół rozwiązywanych problemów. Sposób funkcjonowania tych dokumentów może być także personalizowany zgodnie z potrzebami indywidualnych użytkowników, na podstawie wiedzy o profilu użytkownika, jego zainteresowaniach i dotychczasowych pracach [8].

Pomimo tego, że główny nacisk jest obecnie położony na nowe rodzaje dokumentów dostępne poprzez sieć, istnieją projekty realizowane od wielu lat służące zmianie koncepcji autorstwa w środowisku cyfrowym przy użyciu technologii CD-ROM. Wykorzystanie dokumentów dostępnych poprzez sieć jest obecnie ograniczane zarówno przez problemy technologii wyszukiwarek (w zakresie interfejsu użytkownika), jak i zestawów treści dostępnych dla użytkownika (warunki uzyskania dostępu do szybkiego wyszukiwania obrazów, materiałów wideo itp.); wyspecjalizowane oprogramowanie dołączane do CD-ROM pozwala na pracę w o wiele bardziej przewidywalnym i elastycznym środowisku umożliwiającym eksperymentowanie. Nowe produkty zezwalają na zacieranie granic pomiędzy dokumentami takimi jak zapisy przedstawień, nagrania filmowe oraz poezją w formie tekstu i w formie przedstawienia. Tego typu prace, bardziej niż projekty związane ze środowiskiem sieciowym, sondują zjawiska związane z percepcją tekstu oraz odnoszą się do miejsca tekstu w świecie dokumentów cyfrowych. Nie mieszczą się one w obecnych kanonach zarówno literatury instruktażowej jak i komunikacji w nauce i dydaktyce, stanowiąc wyzwanie dla czytelników wyrosłych w tradycji dokumentów tekstowych.

Bardzo wiele mówi się o tym, co stanie się intelektualnym następcą monografii naukowej, która szczególnie eksploatowana jest w środowisku online. Zakłada się, że gdy ostateczna i pełna wersja dokumentu będzie miała formę elektroniczną, właściwym rozwiązaniem (chociaż zubożającym) wydaje się udostępnienie dokumentu zredukowanego do formy drukowanej w postaci tradycyjnej monografii. Ma to wielkie znaczenie dla znalezienia akceptacji w konserwatywnym środowisku czytelniczym, w którym nadal istnieją wątpliwości co do wartości e-książki.

Istnieje także wiele dokumentów służących edukacji, a dotyczących szkoleń i materiałów instruktażowych, które adaptowane są do warunków dystrybucji sieciowej. Autorzy i wydawcy właśnie rozpoczęli w pełnym zakresie wykorzystywanie tych możliwości, badając sposoby łączenia ze sobą produktów online z drukowanymi. Np. przewodnik turystyczny może łączyć łatwość przenoszenia drukowanej książki z nowoczesnością i aktualnością strony dostępnej online zawierającej trójwymiarowe panoramy i marszruty z linkami hipertekstowymi, wybieranie trasy z mapy oraz wielką ilość typowych treści multimedialnych: audio, wideo i obrazów.

Nowe dokumenty stwarzają też problemy typu intelektualnego i marketingowego, które związane są z miejscem dokumentu w świecie hiperlinków, możliwością archiwizacji i zapewnienia integralności dokumentów, płynnością treści oraz trudnościami w identyfikacji sensownej ilości stałych, indywidualnie dostępnych edycji. Np. w przypadku encyklopedii lub słownika tracimy możliwość otrzymania obrazu rozwoju stanu wiedzy i jej poziomu na różnych etapach; encyklopedia elektroniczna zawiera tylko aktualne dane. Natomiast dawne wydania publikacji drukowanych są ważnym źródłem badań historycznych. Innym interesującym problemem jest to, że czytelnik dokumentu elektronicznego pozwalającego na tworzenie własnej „ścieżki” korzystania z treści, ma zawsze problemy z uzyskaniem pewności, że „przeczytał” dokument w całości.

Należy sądzić, iż bogactwo, elastyczność i aktualność tych wielowymiarowych dokumentów z nadwyżką zrekompensuje czytelnikom niedogodność związaną z czytaniem tekstu z monitorów. Przy tym treści są w pewnym zakresie projektowane specjalnie biorąc pod uwagę ograniczenia i możliwości tego typu urządzeń.

E-książki znajdują coraz więcej miejsca na rynku, co pozwala mieć nadzieję na podwyższenie jakości nauczania przez dostarczanie treści bardziej odpowiadających potrzebom odbiorców, jednak dokumenty tego rodzaju wciąż pozostają na etapie eksperymentów, przez co ich produkcja jest kosztowna, a sukces komercyjny wątpliwy. Wiele wiodących projektów jest subsydiowanych, a ich twórcy kierują swe wysiłki w stronę szkolnictwa i badań naukowych, z natury rzeczy działalności niedochodowej, więc ekonomiczna efektywność tych prac w dłuższym okresie czasu jest wątpliwa. Dokumenty nowego typu są tworzone i rozpowszechniane poza tradycyjnym rynkiem i ramami publikowania komercyjnego.

Obecnie znaczna większość nowych e-książek jest zaprojektowana dla wykorzystania na powszechnie stosowanych komputerach ogólnego przeznaczenia włączonych do sieci, z zainstalowanymi przeglądarkami Web i czasem innego typu oprogramowaniem, rozszerzającym możliwości przeglądarki (np. programy służące oglądaniu filmów). Nie można pominąć stopnia, w jakim nowe dokumenty zależne są od sprawności urządzeń komputerowych i ich interaktywności, szybkości łączy sieciowych, możliwości tworzenia wysokiej jakości obrazów, dokumentów audio i wideo. Ich odbiór jest uzależniony od możliwości wykorzystania linków do materiałów znajdujących się w Internecie i od charakterystyk źródeł informacji w sieci, gromadzących stale przyrastający materiał aktualizacyjny. Powstaje pytanie, czy dokumenty elektroniczne będą funkcjonowały efektywnie (a nawet będą zdobywały przewagę) w znacznie bardziej ujednoliconym z punktu widzenia oprogramowania i łączności środowisku reprezentowanym przez czytniki e-książek, czy też są one nierozłącznie związane ze środowiskiem sieciowym. Wielu autorów uważa, że przynajmniej w krótkim okresie czasu czytniki e-książek w większości będą współpracować z treściami bardzo zbliżonymi do tradycyjnych książek drukowanych (być może ze wzrostem roli ilustracji). Nowe rodzaje interaktywnych dokumentów elektronicznych będą przeznaczone dla wykorzystania na sprzęcie komputerowym ogólnego zastosowania.

Jeżeli prognozy te są prawdziwe, mogą one mieć ważne konsekwencje. W środowisku cyfrowym zakres możliwości dostępnych dla autorów znacznie się rozszerzy; Powstają nowe sposoby komunikowania się, strukturyzowania wypowiedzi, obrazowania treści. Czytniki e-książek znacznie ograniczają te sposoby; ich priorytetem jest nie elastyczność twórczości i czytelnictwa, lecz kontrola treści i emulacja przestawienia treści typowego dla formy drukowanej.

 

E-książka w bibliotece

Treści dla czytelników mogą pochodzić z różnorodnych źródeł, takich jak powieści, czasopisma, magazyny czy podręczniki i poradniki. Książki dostępne online zazwyczaj składają się z dzieł, dla których skończył się czas ochrony prawnej (copyright). Istnieje kilka źródeł takich tekstów elektronicznych, takich jak np. Polska Biblioteka Internetowa (http://www.pbi.edu.pl/ ), czy Wirtualna Biblioteka Literatury Polskiej (http://monika.univ.gda.pl/~literat/books.htm ). Najbardziej znane zagraniczne inicjatywy to The Internet Public Library (http://www.ipl.org/ ), netLibrary (http://www.netlibrary.com/ ), a także najbardziej znana inicjatywa światowa tego typu, Projekt Gutenberg (http://www.gutenberg.net/ ), funkcjonujący od 1971 r. i zawierający tysiące tytułów dostępnych bezpłatnie. W ostatnich latach zauważyć można nowy trend; wydawcy dokumentów elektronicznych rozpoczęli produkcję całkowicie elektronicznych publikacji. Największym zainteresowaniem cieszą się e-książki z dziedziny komputerów i biznesu, oraz romanse i powieści science fiction.

E-książka i urządzenia służące do jej odczytu są źródłem pewnych istotnych problemów dla bibliotek. Problemy te są zresztą podobne do tych, które stwarzają także inne źródła informacji dostępne w sieci. Biblioteki będą musiały kupować dostęp do e-książek ze względu na konieczność zaspokajania potrzeb swoich czytelników, szczególnie w przypadku, gdy brak jest dla danego tytułu alternatywy w postaci książki drukowanej. Licencje na korzystanie z e-książek podobne są do licencji na inne materiały elektroniczne. Warto zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii:
· czy licencje obejmują wykorzystanie e-książek na komputerach umiejscowionych w bibliotece, czy dla użytkowników biblioteki bez względu na miejsce ich pobytu,
· czy koszty zależne będą od ilości jednoczesnych użytkowników, ilości potencjalnych użytkowników (zarejestrowanych w bibliotece), czy od innych czynników,
· czy e-książka może być przedmiotem wypożyczeń międzybibliotecznych,
· czy biblioteka będzie mogła utworzyć kopię dla zarchiwizowania dokumentu.

Najprawdopodobniej w krótkim czasie ujednolicone zostaną standardy dotyczące e-książki. Czytniki e-książki i ich oprogramowanie zmuszą nas do naśladowania sposobu pracy z tradycyjną książką - biblioteka musi kupić każdy potrzebny egzemplarz, który w danym czasie może wypożyczyć czy użytkować tylko jeden czytelnik, a zwroty mogą nawet być automatyczne (zdalne unieważnienie dostępu). Wygląda to bardzo różnie od licencji na dostęp do treści cyfrowych kupowanych na IP serwera, co było głównym modelem udostępniania informacji przez ostatnich kilka lat. Czy biblioteki będą zmuszone powrócić do emulacji książki drukowanej? A może będą one kupowały licencję na użytkowanie e-książek w danym miejscu, traktując czytnik jak jeszcze jeden sposób na wyświetlanie gromadzonych informacji. Możliwe też są rozwiązania pośrednie, które umożliwią np. otrzymywanie na określony okres czasu egzemplarzy dzieł, które są szczególnie poszukiwane. Biblioteki dążą do maksymalizacji dostępu do zbiorów po najniższych kosztach, co oznacza uzyskanie licencji na nieograniczony dostęp dla swoich użytkowników do pojedynczego zakupionego egzemplarza. Cele wydawców są z tymi dążeniami sprzeczne.

W zakresie e-książki proponowane są następujące formy licencjonowanego dostępu poprzez bibliotekę:
· druk na żądanie,
· miesięczna prenumerata dostępu całej bazy danych dostawcy,
· bezpłatne wyszukiwanie w bazie danych dostawcy, z opłatą za drukowanie i kopiowanie wybranych tekstów,
· personalizacja (tworzenie własnego dokumentu poprzez wybór części z kilku źródeł).

Opłaty mogą być pobierane w różnym trybie:
· jednorazowy zakup tytułu z możliwością dostępu wielokrotnego,
· zakup tytułu z opłatą za roczny dostęp,
· roczna subskrypcja dostępu z prawami własności,
· roczna subskrypcja dostępu bez prawa własności.

Biblioteki muszą zapewnić sobie możliwość zawarcia w umowach zakupu dwóch elementów:
· początkową, jednorazową cenę zakupu niższą niż za wersję drukowaną tego samego dzieła,
· odrębną minimalną opłatę zapewniającą udostępnianie i archiwizację (kopie) dokumentu.

Bibliotekarze będą zmuszeni stosować nowe kryteria przydatności oferowanych materiałów dostępnych w formie e-książki [3]. Istotne stają się kryteria dotychczas nie brane pod uwagę, takie jak: czy dokument umożliwia komunikację pomiędzy użytkownikami (e-mail, chat, wideokonferencje), jaki jest poziom nawigacji i interakcji oraz poziom możliwych modyfikacji ze strony użytkownika (personalizacja) itp.


Przyszłość książki

Wielu autorów twierdzi, że przyszłość książki nie jest wyłącznie cyfrowa, papier będzie zapewne używany jako ważny interfejs użytkownika realizowany poprzez drukowanie na żądanie. Oczywiste jest jednak także szybkie przenoszenie wielu rodzajów książek do formy cyfrowej.

Podczas konwersji książki do formy cyfrowej możemy zauważyć dwa ważne i różne zjawiska. Z jednej strony jest ona raczej dosłownie konwertowana do reprezentacji cyfrowej, z drugiej podlega ona transformacyjnej ewolucji w kierunku nowych rodzajów dyskursu cyfrowego. Oba te kierunki, które mogą być postrzegane jako dwa krańcowe punkty spektrum treści cyfrowych, mogą wyznaczać granice treści będących książką cyfrową (wraz ze wszystkim, co znajduje się pomiędzy nimi).

Tego typu ewolucyjny rozwój transformacyjny nie jest, przynajmniej na razie, ograniczany przez problemy związane z kontrolą i ochroną praw własności intelektualnej ani rentowność ekonomiczną. Wciąż jest to pewnego rodzaju eksperyment skupiający się na poprawieniu zdolności autorów do uczestnictwa w procesie komunikowania. Rozwój w tym zakresie ma miejsce głównie poza ramami nowych technologii, które są specyficzne dla e-książek przekładanych z wersji drukowanych oraz czytników im towarzyszących. Ważne jest to, że gdy badamy możliwości nowych technologii przedstawiania obrazu, również wspomagamy rozwój nowych rodzajów dokumentów. Jest to ważna część przyszłego świata cyfrowego.

Nowe technologie - zarówno bazujące na specjalnym sprzęcie jak i oprogramowaniu stosowanym w typowych PC - rozwijane są w celu ułatwienia korzystania z e-książek. Technologie te służą raczej rozwojowi książek konwertowanych z książek drukowanych niż rekonceptualizowanych specjalnie dla nowego medium. Nowe technologie spowodują, że e-książki staną się bardziej wygodne, czytelne i użyteczne.

Użytkownicy, bibliotekarze, wydawcy i księgarze dzięki rozpowszechnieniu się e-książki stoją przed zupełnie nowymi możliwościami: tworzeniem nowych narzędzi poprzez łączenie treści kupowanych, posiadanych w bibliotece oraz samodzielnie tworzonych, przy zastosowaniu zintegrowanych urządzeń komputerowych służących odczytowi tych tekstów, które używać można do tradycyjnego czytania jak i realizacji nowych sposobów odbioru tekstów wraz z interakcją czytelnika z tekstem.

Elektroniczna książka spowoduje ujednolicenie sposobów wyszukiwania, zasad i procedur dla tworzenia treści dydaktycznych, dostępu do zakupionych tekstów, materiałów bibliotecznych i samodzielnie utworzonych dokumentów. Użytkownicy wszelkiego typu mogą wspólnie posiadać jednakowy dostęp i realizować takie same funkcje w stosunku do wszystkich zakupionych i posiadanych dokumentów. Bibliotekarze będą zachęcać swoich użytkowników do robienia notatek w tekście, do podkreślania, zaznaczania, pisania na marginesach i tworzenia odesłań do innych tekstów, zamiast karać ich za to karami pieniężnymi. Prawdopodobnie e-książka jest zdolna do spowodowania fundamentalnych zmian w zbiorach i usługach bibliotecznych, czytelnictwie, nauczaniu i uczeniu się.

Być może pracownicy naszych bibliotek, w natłoku codziennych problemów finansowo-aprowizacyjnych jeszcze nie odczuwają doniosłości tych zmian. Codzienne braki nie mogą jednak przesłaniać wyłaniających się na horyzoncie nowych możliwości. Pamiętam, jak podczas dyskusji na przełomie lat 80 i 90 bibliotekarze narzekali, że ktoś im opowiada o potrzebie komputeryzacji, podczas gdy oni nie mogą doprosić się zwykłej maszyny do pisania (na które wówczas były specjalne przydziały!). Dziś maszyny do pisania leżą wszędzie i są masowo oddawane na złom; ich rolę powszechnie przejęły komputery. Za chwilę powstanie pytanie: mamy komputery, sieci i co dalej? Odpowiedzią może być e-książka. „Elektryczne środki przesyłania informacji” – pisał w 1964 r. McLuhan[6] – „przekształcają nasze typograficzne kultury tak samo drastycznie, jak druk zmodyfikował rękopis i kulturę scholastyczną”. Autor tych słów miał na myśli telewizję, która rewolucjonizowała środki komunikacji w tamtych czasach. Jednak wielu badaczy mediów zgadza się z opinią, że McLuhan intuicyjnie przewidywał nadejście Internetu i związanej z nim rewolucji medialnej.

 

Literatura:
1. Bell L.: E-Books go to college. Library Journal http://libraryjournal.reviewsnews.com/
2. Budkiewicz E., Kruszelnicka G.: Książka, multiksiążka, cyberksiążka. Biuletyn Biblioteki Głównej AWF w Krakowie 2000 Nr 1
3. Diaz P.: Usability of hypermedia educational e-books. D-Lib Magazine March 2003 Vol. 9 Nr 3, http://www.dlib.org/dlib/march03/diaz/02diaz.html
4. Esposito J.: The processed book. First Monday Vol. 8 Nr 3 (Marzec 2003) http://www.firstmonday.dk/issues/issue8_3/esposito/index.html
5. Lebiecki M.: E-książka, e-autor, e-business. Modern Marketing 04/2000 http://www.modernmarketing.pl/print.php?pg=artb&magnr=200004&artnr=01
6. Minkel W.: E-book anxieties. School Library Journal http://slj.reviewsnews.com/index.asp?layout=articlePrint&articleID=CA153068
7. Nixon D.: E-books: exploring the value of online stories. IASL Newsletter May 2002 http://www.iasl-slo.org/nixon2002.html
8. Ohene-Djan J., Fernandes A.: Personalising electronic books. JoDI Vol. 3 Issue 4 http://jodi.ecs.soton.ac.uk/Articles/v03/i04/Ohene-Djan/
9. Ożóg M.: Książka elektroniczna. W: Liternet : literatura i internet. Kraków: Rabid 2002 s. 61-80.
10. Shiratuddin N., Landoni M., Gibb F., Hassan S.: E-book technology and its potential applications in distance education. JoDI Vol. 3 Issue 4 http://jodi.ecs.soton.ac.uk/Articles/v03/i04/Shiratuddin/
11. Snowhill L.: E-book and their future in academic libraries. D-Lib Magazine Vol. 7 Nr 7/8 July/August 2001 http://www.dlib.org/dlib/july01/snowhill/07snowhill.html
12. Terrey A.: Demystifying the e-Book - What is it, where is it, where will it lead us, and who's in the game? http://www.against-the-grain.com/ATG_AnaEbook.html

 

 


[1] Multimedia, ogólna nazwa technik komputerowych umożliwiających łączenie rozmaitych sposobów przekazywania informacji - dźwięku, obrazu, animacji, tekstu, słowa mówionego i innych - w jeden przekaz.

 

[2] Hipertekst (ang. hypertext), forma prezentacji tekstu. Dokument hipertekstowy jest tekstem, w którym niektóre słowa (bądź wyrażenia) stanowią odsyłacz (link) do innego dokumentu lub innego miejsca w bieżącym pliku. Słowa takie są z reguły prezentowane jako podkreślone, dodatkowo mogą być prezentowane w innym kolorze. Hipertekst występuje najczęściej na stronach WWW albo w systemach pomocy programów systemu Windows. Występuje on również w publikacjach multimedialnych, np. e-książkach.

[3] Hipermedia (ang. hypermedia), środowisko programowania komputerów adresowane do osób nie znających konwencjonalnych języków programowania, umożliwiające tworzenie aplikacji, będące rozwinięciem techniki hipertekstu polegającym na włączaniu do aplikacji prezentacji graficznych, dźwiękowych, filmowych oraz możliwości ich programowania z użyciem obiektów, ikon i metaforycznych abstrakcji.

[4] Nt. tych urządzeń zob. np. polską stronę: http://www.ebook.pl/

[5] Dobrym przykładem jest sytuacja jaka powstała podczas wydania trzeciej części wspomnianego na początku Harego Pottera, która w Wielkiej Brytanii ukazała się kilka miesięcy wcześniej niż w USA. Księgarnie internetowe zostały zasypane zamówieniami z USA, przez co straty ponieśli tamtejsi lokalni księgarze.

[6] McLuhan Marshall: Understanding media. New York: McGrow-Hill 1964, 365 s.

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »